Page images
PDF
EPUB

św. Marka kościół z klasztorem, także ze swemi wieżami, które były w murze; takoż dzwonnica z dzwony św. Szczepana i z plebanią. Mieszczanie krakowscy wkładali tę plagę ogniową przez Żydy być, dlatego je król wygnał do Kazimierza, gdzie było założone kollegium od Kazimierza Wielkiego". Powtórzył to Kromer z dodatkiem: „Po którym czasie Żydów zamieszkanie, którzy aż dotąd rozproszeni po mieście mieszkali... na Kazimierz jest przeniesione...“ 1) Zepchnięto tedy Żydów z Krakowa na Kazimierz i wciśnięto liczną gminę żydowską w ciasne, nawet za ciasne granice miasta żydowskiego.

Myliłby się bowiem ten, któryby sądził, że Żydom krakowskim wyznaczono na Kazimierzu puste place lub nowe ulice! Bynajmniej! Wszak na Kazimierzu istniała oddawna gmina żydowska „nad rzeką Wilgą i rzeką Wisłą“ i w ramy tej gminy wciśnięto gwałtem krakowskich wygnańców.

W ten sposób kończą się z rokiem 1495. dzieje gminy żydowskiej w Krakowie. Nowe siedziby przy ulicy Spiglarskiej, zajęte po roku 1469, nowa synagoga, łaźnia, szpital, wszystko przeszło na własność mieszczan. Lecz wygnańcy kazimierscy nie zrezygnowali, bo zrezygnować nie mogli z handlu w Krakowie i dzieje gminy żydowskiej na Kazimierzu stanowią jedno nieprzerwane pasmo walki o prawa handlowe w Krakowie, jeden długi proces, ciągnący się przez cztery wieki.

Proces ten kończy się dopiero z rokiem 1868.

1) Bąkowski: Historya miasta Kazimierza pod Krakowem do XVI

wieku. (Kalendarz Czech a 1902) str. 36-7.

CZĘŚĆ II.

ŻYDZI NA KAZIMIERZU.

(DO INWAZYI SZWEDZKIEJ W R. 1655,)

ROZDZIAŁ III.

ŻYDZI NA KAZIMIERZU W PIERWSZEJ POŁOWIE XVI. W

Filip Kalimach i kardynał Fryderyk, topografia ghetta Kazimirskiego, walka gminy czeskiej z polską, wygnanie z Czech, krzyżowcy na Kazimierzu, proces o rabunek, Abraham z Czech i Franczek, centralizacya podatków żydowskich i bankructwo tego systemu, pierwsi rabini, mianowani przez królów: Jakób Polak i jego szkoła, Perec i Aszer Lemel, dr. Mojżesz Fiszel i Szalom Szachna, sąd sejmowy w Lublinie, handel na Kazimierzu.

więc spełniły się pogróżki mieszczan. Nie pomogło wcale ustępstwo z r. 1469., nie pomógł układ z roku 1485., przeważył napór kupiectwa i rzemieślników krakowskich i Żydzi musieli ustąpić z miasta. Proces trwał przez cały rok 1495.; po stronie Żydów stanął humanista Filip Kallimach Buonaceorsi i całą siłą wymowy starał się wpłynąć na młodego króla; przeciw nim było całe mieszczaństwo, a za nim kardynał Fryderyk, brat królewski. „Upór i wstawienie się jednego obcego człowieka pisał on do króla - więcej znaczy, niż głos mieszczan".1) I przeważył głos kardynała i głos mieszczan, i głos tradycyi Oleśnickiego i Długosza i tendencya zachodnioeuropejska i usunięto Żydów z Krakowa.

W gminę kazimierską, mającą swoich starszych i swoje instytucye, swoje bole i swoje dążenia, swoje przywileje i swoje walki, wciśnięto o wiele liczniejszą i mimo wyrabowania, bogatszą gminę krakowską. Jasnem jest, że na

1) Morawski: Historya Uniwers. Jagiell. II. str. 139,

ciasnem terytoryum dzielnicy żydowskiej musiały wyniknąć swary i walki.

Ciasnem było miejsce zajmowane przez Żydów, bo obejmowało czworobok, zamknięty ulicą Józefa, Krakowską i murami miasta Kazimierza, ciągnącemi się wówczas dzisiejszą ulicą Miodową i ulicą Dajwór. 1) U samego wylotu ulicy Józefa tuż pod murem miejskim (od ul. Dajwór) mieściła się i mieści dotąd synagoga, a tuż przed nią ciągnął się plac, zwany „Wielką ulicą" (dziś Szeroka), na którym się koncentrował handel Żydów kazimierskich. Tutaj stały jatki rzeźnicze i „jatki" sukienników i innych kramarzy, a przy synagodze, w przedsionku, lub w jednej z licznych naonczas przybudówek urzędował kahał i sąd żydowski. Po drugiej stronie Wielkiej ulicy był mały cmentarzyk, do dzisiaj otoczony murem i owiany legendą o weselu żydowskiem, którego uczestnicy na tem miejscu pomarli i tu zostali pochowani.

Tento czworobok był odcięty od reszty Kazimierza płotem i murem i tylko kilku bramami można było przejść na właściwy „Kazimierz". Czworobok ten zwie się w aktach. „Miastem żydowskiem", (lub vicus judaicus) lub „Kazimierz miasto żydowskie", a główną jego linią komunikacyjną jest ulica Sukienników, później zwana żydowską, a dziś Józefa Tą ulicą wychodzili Żydzi na Kazimierz, (chrześciański) tuż obok klasztoru Bożego Ciała. Žaki, uczęszczające do szkoły klasztornej, są stałymi napastnikami Żydów, tędy przechodzących. Tutaj też u wylotu ulicy Sakienników była jedna z trzech bram, łączących miasto żydowskie z Kazimierzem.

1) Pierwszy wyraźny plan Kazimierza mamy dopiero w r. 1785; jest to Kołłątajowski plan Krakowa (Tomkowicz: Kołłątajowski plan Krakowa. Rocznik krakowski IX. str. 149–176 tamże tablica IV). Na tym planie jest miasto żydowskie w swych najszerszych granicach t. j. do Rynku pl. Wolnica) i ul. św. Wawrzyńca.

« PreviousContinue »